NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
  
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2002/2003
Data: 2003-05-21
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 27
Widzów: 3500
Sędzia: Tomasz Mikulski
Związek: Lublin

 Zagłębie - trener Adam Topolski
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Jarosław Krupski 
0
90
 
 Krzysztof Kazimierczak 
0
90
 
 Nerijus Radžius 
0
90
 
 Bogdan Zając 
0
90
 
 Jacek Manuszewski 
0
77
 
 Jarosław Popiela 
55
90
 
 Grzegorz Bartczak 
77
90
 
 Ireneusz Kowalski 
0
90
 
 Jarosław Krzyżanowski 
0
90
 
 Andrzej Szczypkowski 
0
90
   
 Artur Andruszczak 
0
55
 
 Cristiano Pereira da Souz... 
0
90
 
 Arkadiusz Klimek 
0
87
 
 Wojciech Olszowiak 
87
90
 
14 Piłkarzy
2
1
0
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Sebastian Nowak II 
0
90
 
 Bartłomiej Jamróz 
0
90
 
 Marcin Malinowski 
0
90
 
 Marek Szyndrowski 
0
90
 
 Marek Wleciałowski 
0
90
 
 Sławomir Jarczyk 
0
89
 
 Tomasz Fornalik 
0
81
 
 Edward Cecot 
0
60
 
 Mariusz Masternak 
60
90
 
 Damian Gorawski 
0
90
  
 Mariusz Śrutwa 
0
90
 
 Krzysztof Bizacki 
0
71
 
 Marcin Narwojsz 
71
90
 
 Łasza Rechwiaszwili 
81
90
 
14 Piłkarzy
1
3
1

Opis meczu:

Pierwsze pół godziny spotkania to bardzo ostrożne ataki obu drużyn. W polu przewagę posiadało Zagłębie, ale nie potrafiło jej udokumentować skutecznymi strzałami na bramkę. Przebojowymi rajdami zaskakiwali świetnie ze sobą współpracujący Brasilia i Arkadiusz Klimek. W barwach Ruchu wyróżniał się Mariusz Śrutwa, który w tym czasie miał co najmniej dwie okazje na zdobycie gola. Bramka padła, ale dla lubinian. W polu karnym został sfaulowany Jacek Manuszewski, a rzut karny pewnie wykorzystał Andrzej Szczypkowski. Zagłębie pokrzepione korzystnym rezultatem uzyskało sporą przewagę. Mnożyły się ataki na bramkę popełniającego dzisiaj sporo błędów Nowaka. Tymczasem, niespodziewanie wyrównał Ruch. W zamieszaniu podbramkowym piłkę dostał Gorawski i w 40 minucie strzelił bramkę.

W przerwie trenerzy obu zespołów dali swoim graczom ostre reprymendy. Andrzej Szczypkowski powiedział później, że trener Topolski wprost zasugerował lubińskim piłkarzom, ze porażka w dzisiejszym meczu oznacza koniec ich kariery w Zagłębiu. Widać słowa te poskutkowały, bo w II połowie nasza drużyna była zdecydowanie lepsza.

Od szybkich ataków zaczęli "Niebiescy", szansę na kolejnego gola miał Gorawski, ale ją zaprzepaścił. W chwilę potem do głosu doszli lubinianie. Znowu Brasilia i Klimek stworzyli kilka świetnych sytuacji, bramki strzelić też mogli Krzyżanowski i kilkukrotnie Manuszewski. Dobrze spisywał się również Kowalski, który tylko dzięki udanej interwencji Malinowskiego nie wpisał się na listę strzelców. Swojego drugiego gola zdobył zaś Andrzej Szczypkowski. Tym razem po mocnym płaskim strzale z rzutu wolnego piłka trafiła do bramki tuż przy słupka obok za wcześnie interweniującego Nowaka. Było 2:1 dla Zagłębia i od tej pory rozpoczęła się absolutna dominacja tej drużyny na boisku. Na bramkę Ruchu sunął atak za atakiem, a kolejne gole nie wpadały tylko dlatego, że lubinianie byli jak zwykle bardzo nieskuteczni. Krzyżanowski, Kowalski, Klimek i Brasilia - ci zawodnicy wielekrotnie byli bliscy podwyższenia rezultatu. Nie udało się ani im, ani ich rywalom z Chorzowa. Do samego końca "Niebiescy" mieli bowiem tylko jedną dobrą okazję na bramkę, ale Narwojsz nie poradził sobie z rozgrywającym dzisiaj świetne spotkanie Andrzejem Szczypkowskim.

W końcowych minutach meczu górę wzięly emocje. Piłkarze Ruchu, nie mogli pogodzić się z wynikiem spotkania. Skandalicznie zachowywali się Śrutwa i Jarczyk, bez przerwy obrzucając arbitrów niecenzuralnymi słowami. Trener niebieskich także pokazał się ze złej strony, kilkukrotnie pokrzykując wpadał na boisko, skąd usuwać go musiał sędzia techniczny. Już w doliczonym czasie gry, zdenerwowany Jarczyk bedąc bez piłki, powalił ciosem na ziemię Wojciecha Olszowiaka, który akurat go mijał. Arbiter natychmiast ukarał go czerwoną kartką, a na boisku zrobiło się jeszcze bardziej gorąco.

Chwilę potem było już po meczu, ale nadal wiele się działo. Gracze Ruchu najpierw nie chcieli pozwolić sędziom zejść do szatni, później jeden z nich kopnął w arbitra piłką, wreszcie na koniec na środku boiska pojawił się pokrzykujący trener Mandrysz. Gdy sędziowie schodzili już do szatni, "Niebiescy" zajęci byli wykopywaniem wszystkich możliwych piłek w trybuny. Nawet 20 minut po spotkaniu, emocje nie opuszczały drużyny gości. Piotr Mandrysz odmówił odpowiadania na pytania dziennikarzy podczas konferencji, argumentując to "ukrywaniem" przed nim noty, jaką kwalifikator wystawił sędziemu.

Konferencja prasowa trenerów:

Adam Topolski: Spotkanie z Ruchem było takim zamknięciem trzech meczy: z Lechem, Szczakowianką Jaworzno i Ruchem właśnie, które miały zapewnić grę w barażach. Było wiadomo, że Ruch dzisiaj postawi poprzeczkę nam bardzo wysoko. Obawiałem się trochę o psychikę swoich zawodników po meczu w Jaworznie, gdzie straciliśmy bardzo dużo zdrowia. Moi zawodnicy wówczas bardzo chcieli grać, ale ta gra troszeczkę słabo wyglądała. Dzisiaj mecz z rzędu tych "być albo nie być". Szczęśliwy finał, wygraliśmy 2:1, z czego należy się cieszyć. Mamy w tej chwili szansę uniknięcia baraży i będziemy grali o jak najlepszy wynik w następnych spotkaniach. W których kolejnych spotkaniach Zagłębia liczę na punkty? Powiem krótko: we wszystkich.

Piotr Mandrysz: Nie rozpocznę tej konferencji póki nie uzyskam informacji o nocie, jaką kwalifikator przyznał sędziemu. Chcę to wiedzieć teraz, nie interesuje mnie żadne potem, bo potem to będzie już pozamiatane. Nie będę się wypowiadał na temat meczu, bo nie stać mnie na pięć tysięcy złotych kary. Już raz kiedyś tyle zapłaciłem i wiem, co to znaczy. Drużyna była bardzo waleczna. Jeszcze nie spadliśmy, ale będzie bardzo ciężko. Jedno jest pewne: Zagłębia już nie wyprzedzimy, pozostaje więc liczyć na przeskoczenie Garbarni.

R E K L A M A
Piłkarz meczu

Galeria zdjęć z meczu:
Bez oprawy (1318)  Niepocieszeni (1224)  
 (858)  Gooooool!!! (628)  
Chiał grać (599)  Klimek zapaśnik (573)  
Nowak bez szans (517)  Pilnować Brasili (509)  
Załamani (491)  Edek wrócił (461)  


Wasze komentarze:
(22.05.2003) - fan (62.87.215.10): Zagłębie jest wielkie!
(22.05.2003) - stachu (213.25.76.67): ZAWSZE ZAGLEBIE BYLO JEST I BEDZIE
(22.05.2003) - HERY (217.30.139.68): Tak Dalej Zaglebie teraz chociaz remis we wronkach
(23.05.2003) - dzidek (195.116.19.163): ILE WAS BYŁO W CHORZOWIE

 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A